Nasze bajki o Łebie

RYBAK, BURSZTYN I ZAGINIONY DZWON

Przed wiekami w okolicach Łeby, rybak przechadzał się po wydmach. Po długich poszukiwaniach bursztynu natrafił na dziwną skałę, obrośniętą mchem. Wykuty był w niej tajemniczy znak. Wtedy zawiał przeszywający wiatr. Rybak przewrócił się i przypadkiem dotknął znaku. Piasek zaczął zapadać się, jakby zjadał go wielki potwór.

Oczom rybaka ukazały się długie kręcone schody, prowadzące w dół. Zszedł nimi do wielkiej, ciemnej komnaty. Wszedł do środka i zobaczył dzwony. Nie wiedział, co z nimi zrobić. Po długim namyśle postanowił zanieść je na górę.

Rybak był tak zmęczony, że przez przypadek upuścił dzwony. Rozległ się wielki huk. Wtedy z morza zaczęli wyłaniać się kamienni rycerze w bursztynowych zbrojach. Jeden z rycerzy podszedł do rybaka i powiedział:

– Dziękujemy, że wybudziłeś nas ze snu. Za to spełnimy jedno twoje życzenie.

Po długim namyśle rybak poprosił, żeby rycerze bronili Łeby przed wszystkimi zagrożeniami.

Od tego czasu kamienni rycerze wyczekują chwili, gdy Łebie będzie grozić wielkie niebezpieczeństwo.

 Ben Pero, Olga Paszkiewicz, Dominik Kijaczko, Igor Rostkowski

 

 

MAGICZNY BURSZTYN

Była sobie księżniczka, która mieszkała w zamku na plaży. Spotkała diabła pod postacią skrzata. Diabeł podarował jej bursztyn. Krasnoludki przekazały jej wiadomość, że bursztyn jest zaklęty, ale ona ich nie posłuchała. Nosiła go jako naszyjnik. Kiedy kąpała się w wannie, bursztyn wpadł do wody i przemienił księżniczkę w ropuchę. Służba nie wiedząc, że to księżniczka, wyrzuciła ropuchę przez okno. Na plaży odnalazły ją krasnoludki. Diabeł przeszkadzał im w odczarowaniu księżniczki. Przez co na zawsze została ropuchą.

Julia Niżniowska, Julia Klassa, Wiktoria Kaźmierkiewicz, Jakub Mazurkiewicz

 

 

LEGENDA O WYDMACH

Dawno, dawno temu w spokojnej wiosce żyli rybacy z rodziną. Na 3-lecie wioski postanowili wybudować kościół na wzgórzu. Po jego wybudowaniu, zaatakowali ich piraci. Strzelali i wszystko rozwalali. Biedni mieszkańcy postanowili skryć się w kościele. Rybacy chcieli ochronić kobiety i dzieci, więc poprosili, by uciekły do lasu. A oni sami zaczęli modlić się do Boga o pomoc. Bóg wysłuchał ich próśb i zasypał groźnych piratów piaskiem. Tak powstały wydmy.

 Michał Dąbrowski, Józek Sobisz, Mateusz Dolecki, Wiktor Boborycki

Danuta Hryniewicz we wspomnieniach łebian

Tym razem postanowiliśmy sprawdzić, czy łebianie pamiętają doktor Danutę Hryniewicz. Na deptaku spotkaliśmy pana Tadeusza, który mieszka w Łebie od 1946 roku. Pan Tadeusz opowiedział nam różne ciekawe historie związane z panią Hryniewicz i pokazał nam dom, w którym ona mieszkała. Okazało się, że byli sąsiadami. A w drodze powrotnej do biblioteki spotkaliśmy panią Dorotę. Doktor Hryniewicz uratowała jej psa.