Łebscy szukają informacji o panu Edwardzie Kubiaku – pasjonacie historii Łeby

Uczestnicząc w projekcie „Jestem łebski”, poznajemy nie tylko historię Łeby, ale również jej mieszkańców.  Dowiedzieliśmy się, że wielkim pasjonatem historii naszego miasta był pan Edward Kubiak. Szukając informacji o nim, trafiliśmy do rodzinnej kwiaciarni pana Edka, którą dziś prowadzi jego córka – Pani Ewa.

Pan Edward Kubiak był jednym z pierwszych mieszkańców Łeby, gdyż przyjechał tutaj w 1945 roku. Był latarnikiem w Urzędzie Morskim. Właśnie wtedy zafascynowała go historia Łeby. Zaczął więc zbierać materiały na ten temat, jeździł do kościołów, Urzędów Stanu Cywilnego oraz muzeów. Znał bardzo dobrze język niemiecki, szczególnie techniczny. Wielu ludzi, między innymi z Niemiec, Ameryki, Kanady zwracało się do niego, szukając swoich przodków na polskich terenach.

Mieszkańcy Łeby, których spotkaliśmy po drodze mówili, że pan Edward historię Łeby miał w jednym paluszku. Często na spotkaniach towarzyskich opowiadał ciekawostki o Łebie.

Pan Edward wraz z żoną prowadził kwiaciarnię na ulicy Kościuszki i jako pierwszy miał punkt totolotka w mieście.

Pani Ewa powiedziała nam, że jej tata kochał wszystkie rośliny i uwielbiał eksperymenty na sadzonkach. Jego miłość do kwiatów zaczęła się od przydomowego ogródka i sprzedawania kwiatów na ulicy. Kwiaty do sprzedaży były dostarczane koleją, a także pan Edward jeździł po nie osobiście do Poznania lub Warszawy.

Obecnie kwiaciarnię prowadzi pani Ewa oraz jej córka Marta – wnuczka pana Edwarda.

Mieszkańcy wspominają pana Kubiaka jako osobę miłą, serdeczną i bardzo życzliwą.