Spotkanie z panem Ludwikiem Greczko – kierownikiem Centrum Pierwszej Sprzedaży Ryb w Łebie

W projekcie „Jestem łebski” nie tylko poznajemy historię miasta, ale przede wszystkim historię jego mieszkańców. Większość z nas pochodzi z rodzin rybackich, dlatego postanowiliśmy dowiedzieć się na czym polega praca rybaka i jakie trudności się z nią wiążą. Na spotkanie zaprosiliśmy Pana Ludwika Greczko, który jest nie tylko rybakiem, ale również kierownikiem Centrum Pierwszej Sprzedaży Ryb w Łebie. Pan Greczko bardzo ciekawie opowiedział nam o swojej pracy.  Specjalnie dla nas nakręcił także krótkie filmiki, które pokazują rybaków podczas pracy na kutrze.

– Czy już w dzieciństwie chciał Pan zostać rybakiem?
-Tak. Od najmłodszych lat kocham morze. Mając 7 lat zbudowałem na plaży tratwę i chciałem uciekać za granicę. Dostałem za to baty od rodziców, bo trochę za daleko wyniosło mnie w morze. W wieku 12 lat wypływałem na jezioro Łebsko na statku wycieczkowo- turystycznym.

– Czy pochodzi Pan z rodziny rybackiej?
– Nie, pochodzę z rodziny lekarzy. To ja zapoczątkowałem tradycje rybackie w rodzinie. Zacząłem od rybołówstwa oceanicznego, bo pływałem na statkach dalekomorskich, a dopiero później przeszedłem na Bałtyk. Mój syn i wnuk pomagają mi na kutrze.

– Co trzeba zrobić, żeby zostać rybakiem?
-Żeby być rybakiem trzeba mieć przede wszystkim pasję do łowienia i kochać morze. Zawód rybaka to ciężki zawód. Czasami bywa tak, że przez 72 godziny nie możemy kłaść się spać, bo trzeba zabezpieczyć rybę, którą wyciągamy z wody.

-Jak wygląda kuter rybacki i z ilu osób składa się jego załoga?
– Podstawą kutra jest kadłub, który utrzymuje się na wodzie, a sercem kadłuba jest maszynownia. Trzecim bardzo ważnym elementem jest nawigacja, której podstawą jest kompas. Kompas pozwala wrócić jednostce do portu, gdy zgasną wszystkie urządzenia. Załoga kutra liczy od 3 do 5 rybaków.

– Czy w Łebie na kutrach pływały kobiety?
-Tak. Na przykład na kutrze ŁEB-86 pracowała pani Hokusz. Istnieje takie powiedzenie, że kiedy kobieta jest na łajbie to przynosi pecha. Dzieje się tak, ponieważ łajba jest rodzaju żeńskiego i jest zazdrosna o drugą kobietę.

– Jakie teraz łowi się ryby?
-Każda ryba ma swój okres połowowy. Są też okresy ochronne. Teraz jest dobry okres na dorsza i łososia,  a oprócz tego łowi się szprotę i śledzia.

– Czy spotkała Pana jakaś tragedia na morzu?
-Jak widzicie siedzę tutaj cały i zdrowy, więc tragedie mnie ominęły, ale na przestrzeni lat utonęło kilku moich kolegów. Przyczyną tragedii nie zawsze musi być żywioł. Bywa tak, że kuter ma jakąś wadę, ale jednak wypływa w morze.

– Dziękujemy za rozmowę!