Spotkanie z podróżnikiem Michałem Kochańczykiem

W bibliotece miejskiej odbyło się kolejne spotkanie w ramach projektu „Jestem łebski”. Tym razem łebscy spotkali się z podróżnikiem, afrykanistą, alpinistą, polarnikiem i żeglarzem  Michałem Kochańczykiem. Spotkanie było bardzo interesujące. Oprócz opowieści Pan Kochańczyk pokazywał slajdy z podróży po całym świecie. Na pytanie jak zostać podróżnikiem odpowiedział: „Nikt od razu nie staje się podróżnikiem. Do tego się dorasta”. Łebskich interesowało to, skąd wziąć pieniądze na tak kosztowne wyprawy. Podróżnik opowiedział nam o swoich początkach. Otóż jako członek Klubu Wysokogórskiego malował wysokie kominy, platformy wiertnicze i kościoły. Zarobione w ten sposób pieniądze przeznaczał na wyprawy. Ale żeby podróżować, musiał znać języki obce. Dlatego też zachęcał nas do ich nauki. Sam zna języki: angielski, rosyjski, hiszpański, słowacki, szwedzki, urdu, tybetański, abchaski i inne.

Kiedy zapytaliśmy o to, jak rozpocząć podróż i czy ktoś może nam w tym pomóc, Pan Kochańczyk powiedział: „Sami  się przygotowujecie. Sami wszystko realizujecie. Sami zdobywacie środki. Tylko wtedy będziecie mieli prawdziwą satysfakcję z podróży”.

Podczas spotkania dowiedzieliśmy się, że nie trzeba daleko wyjeżdżać. Jest wiele interesujących miejsc w Polsce, które warto zobaczyć. Są takie miejsca, gdzie można rozpalić ognisko, przygotować sobie strawę i poczuć smak prawdziwej przygody. Takim miejscem jest np. przełom rzeki Łeby w okolicach Bożegopola (całkiem niedaleko od Łeby).

Podróżnik opowiedział nam także o wyprawie przez Morze Bałtyckie na tratwie „NORD – bis” z kapitanem Andrzejem Urbańczykiem.

Na zakończenie Podróżnik zapewnił nas: „Świat jest dla nas. Jedyny warunek – trzeba tylko chcieć!”.

Kamila Garstka i Wiktoria Kleina – uczestniczki projektu „Jestem łebski”                         realizowanego dla młodzieży gimnazjalnej przez Bibliotekę Miejską